Top 10 – Madera


Główna, Inspiracje, Portugalia / wtorek, 9 kwietnia, 2019

Wyjazd na Maderę był spełnieniem moich podróżniczych marzeń. Wyspa wiecznej wiosny absolutnie mnie nie rozczarowała. Wręcz odwrotnie. Nie mogę się doczekać, aż zabiorę tam Wojtka. Góry, ocean, niesamowite widoki i wszechobecna zieleń. Dla mnie, to raj na ziemi! Poniżej moje top 10 Madery, których nie możecie pominąć będąc na wyspie. Najważniejsze linki znajdziecie na końcu wpisu.

Funchal

Stolica Madery położona jest w południowo-wschodniej części wyspy. To tam znajduje się lotnisko (ok. 16 km od miasta), którego część pasa startowego jest osadzona na betonowych palach wbitych w dno oceanu. Warto od Funchal zacząć zwiedzanie, a moim zdaniem to najlepsza baza wypadowa na całą wyspę. Szczególnie jeśli planujecie zwiedzać Maderę autobusem (co jest możliwe, tanie i będzie o tym wpis!). W Funchal chciałabym wam polecić kilka miejsc, które warte są odwiedzenia.

The Old Blandy Wine Lodge

Najbardziej znana piwnica z leżakującymi beczkami madery – półwytrawnym winem wzmocnionym brandy. W zakupionej w 1840 roku, przez rodzinę Blandy, posiadłości możecie poznać historię trunku, oddać się przyjemności degustacji, a także zakupić butelkę na później. Muzeum, sklep i bar degustacyjny w jednym pozwoli wam nacieszyć się maderą na Maderze.

Mercado dos Lavradores

Największy i najbardziej znany targ na Maderze. Możecie kupić tam kilkanaście odmian marakui, zioła, ryby, a przed wejściem kwiaty, które sprzedawane są przez panie ubrane w tradycyjne stroje. Na targ warto zajrzeć również z powodu samego budynku. Hala została wybudowana w stylu art deco, a tuż przy wejściu znajduje się obraz z kafelków „Leda z łabędziami”. Uważajcie jedynie na sprzedawców, którzy sami wybiorą wam owoce, a potem zażądają za nie 50 euro! Musicie być asertywni.

Zona Velha

Zona Velha, czyli stare miasto. Do niedawna zapomniana, dzisiaj przeżywa renesans. Turyści chętnie szwendają się pomiędzy ciasnymi uliczkami, korzystają z licznych ofert lokali gastronomicznych. Turystów przyciąga także projekt artystyczny „Arte de Portas Abertas” dzięki któremu wiele drzwi starego miasta otrzymało nowe życie.

Monte

Na górujące nad miastem Monte można dostać się autobusem, piechotą lub wjechać kolejką linową (niezapomniane widoki w cenie biletu!). Gdy już dotrzemy na szczyt czeka na nas kilka atrakcji. Parque do Monte to publiczny park założony w XIX wieku pod kamiennym wiaduktem kolejowym, który dzisiaj porośnięty jest gęstą roślinnością co nadaje parkowi klimatyczny charakter. Nossa Senhora do Monte to kościół, który powstał na miejscu kapliczki ufundowanej przez Adama Ferreirę – razem z siostrą byli pierwszymi dziećmi urodzonymi na wyspie. Tuż przy katedrze można skorzystać z przejażdżki toboganem – saniami śmiga się po asfalcie i może stanowić dobry sposób na powrót do Funchal. Uznałam jednak, że to zbyt ekstremalna atrakcja, a ponieważ byłam sama, to nie miał mnie kto przekonać do zmiany zdania. Quinta do Monte to obecnie hotel, ale znajdujący się przy nim ogród dostępny jest dla zwiedzających. 

Ogród botaniczny

Do kolejnej atrakcji Funchal dojedziemy drugą kolejką, której początek znajduje się na Monte. Choć do ogrodu botanicznego możemy dojechać autobusem polecam wybranie kolejki linowej – widoki, widoki i jeszcze raz widoki! Madera słynie z roślinności. Nie bez powodu nazywana jest wyspą wiecznej wiosny. Chcąc zobaczyć bogactwo roślinności Madery najlepiej wybrać się do tego ogrodu.

Porto Moniz

Idealnym miejscem na leniwy dzień jest Porto Moniz położone w zachodniej części Madery. Znajdują się tam naturalne, lawowe baseny. Bezpiecznie i przyjemnie można korzystać z oceanicznej wody. To miejsce przyciąga wielu turystów i miejscowych przez co jest dość tłoczno, ale urok tego miejsca sprawia, że warto się tam wybrać.

Camara de Lobos

Najbardziej urokliwe miasteczko na wyspie, które zachwyciło także Winstona Churchilla. Premier Wielkiej Brytanii nie bez powodu malował akwarelami właśnie tę wioskę rybacką (wtedy miejscowość nie miała jeszcze praw miejskich). Zobaczyć w niej można tradycyjne łodzie, które malowane są w żółte, niebieskie i czerwone pasy. Znajdziemy tu również jedną z bardziej popularnych plaż. Warto tam przyjechać, wypić drinka, przejść się wśród uliczek i kontemplować widoki.

Poncha i Nikita

Jak już wspomniałam o drinkach, to pociągnę ten temat. Madera oprócz trunku o tej samej nazwie słynie z dwóch drinków. Pierwszy z nich, to Poncha, która wywodzi się ze wspomnianego powyżej Camara de Lobos. Tradycyjnie na Ponche składają się rum, sok z cytryny, sok z pomarańczy oraz miód pszczeli, choć każdy bar ma swoją własną recepturę. Nie zostałam fanką tego trunku, ale chyba dlatego, że jestem uzależniona od smaku ananasa, a to on stanowi jeden ze składników Nikity – drugiego, popularnego drinka Madery. Oprócz kawałków ananasa znajdziemy w nim białe wino, lody ananasowe i piwo.

Porto Santo

Gdy znudzi was już bujna roślinność i zamarzycie o długich piaszczystych plażach koniecznie wybierzcie się na Porto Santo – wyspę należącą do archipelagu Madery na którą dopłynąć możecie promem. Na samej Maderze są tylko dwie piaszczyste plaże (piasek przywieziono z Sahary!), są one małe i zatłoczone. Pozostałe plaże są kamieniste dlatego na prawdziwe plażowanie polecam popłynąć na sąsiednią wyspę.

Lewady

Na Maderze wodę czerpie się z…chmur. Tak, to nie jest pomyłka. Chmury przelewają się z jednej strony wyspy na drugą skraplając się i spływając po górach. Aby móc pozyskiwać wystarczającą ilość wody stworzono kanały (lewady), którymi transportuje się ją po całej wyspie. Wzdłuż kanałów ciągną się ścieżki dzięki którym pracownicy mogą je oczyszczać. Część z nich wykorzystuje się do celów turystycznych. Ścieżki są bardzo wąskie, szlaki prowadzą po zboczach gór i trzeba zachować szczególną ostrożność spacerując lewadami (kilku nierozważnych turystów zginęło na Maderze). Nie zaleca się wybierać tam samotnie. Najlepiej zrobić to z przewodnikiem. Widoki są jednak niezapomniane! Do najpopularniejszych należy Lewada 25 Fontes, którą również wybrałam. Jej zwieńczeniem jest wodospad, w którym można się ochłodzić. 

Pico Ruivo

Najwyższy szczyt Madery – Pico Ruivo liczy 1862 metry n. p. m. W bliskiej odległości położone są jeszcze dwa szczyty: Pico de Arieiro oraz Pico das Torres. Samochodem można podjechać do wysokości Pico de Arieiro, a następnie szlakiem zdobyć Pico Ruivo co zajmuje około 7 godzin, w obie strony. Ze względu na ograniczony czas na wyspie nie miałam okazji wybrać się na górską wędrówkę a szczyty widziałam jedynie w drodze na lewadę. Jeśli jednak macie na to ochotę, to możecie skorzystać z oferty lokalnego biura lub wynająć samochód i samodzielnie dojechać do punktu przy Pico de Arieiro, a dalej szlakiem wędrować w stronę Pico Ruivo.

Cabo Girao

Cabo Girao to jeden z najwyższych klifów Europy (niektóre źródła podają, że świata – ma ok. 580 metrów), położony w południowej części wyspy. Rozciąga się z niego niesamowity widok na wybrzeże. Szczególną atrakcję stanowi szklany taras widokowy, który umożliwia spojrzenie w dół klifu. Emocje gwarantowane!

Santana

Jednym z symboli Madery są charakterystyczne domki w kształcie litery A kryte strzechą. Najwięcej ich można spotkać w Santanie, w północnej części wyspy. Obecnie są przede wszystkim atrakcją turystyczną i znajdują się w nich sklepy z pamiątkami, czy „bary” z ponchą. Jednak w samej Santanie można znaleźć domki, które są jeszcze zamieszkałe. Idąc drogą w stronę wybrzeża można skorzystać z kolejki linowej. Tym razem zjeżdża się w dół wprost do rezerwatu przyrody Rocha do Navio.

Skałoczepy i pałasz czarny

Dwóch rzeczy szczególnie warto skosztować na Maderze. Pierwsza to skałoczepy (lapas), rodzaj mięczaków smażony z masłem czosnkowym i podawany z cytryną. Druga dostępna jest jedynie tutaj oraz w Japonii, więc tym bardziej warto sięgnąć po pałasza czarnego. Na Maderze espade, bo tak brzmi portugalska nazwa pałasza, podaje się z bananem, których na wyspie nie brakuje, są one jednak mniejsze niż te, które znamy z polskich sklepów.

Linki

Macie swoje ulubione miejsca na Maderze o których tutaj nie wspomniałam? Zostawcie koniecznie komentarz!

10 thoughts on “Top 10 – Madera

  1. Cudownie tam. Gdy byłam młodsza zawsze jeździłam na kolonie za granicę, tak strasznie mi tego brakuje… W tym roku chciałabym gdzieś jechać, ale boje się to zrobić na własną rękę, a z biurem podróży też jakoś ciężko mi się zebrać ;/

    Życzę wam jak największej ilości spełniania marzeń <3

    1. Warto się odważyć i zrobić pierwszy krok, czyli kupić bilet, potem już łatwo pójdzie! Bardzo polecam Maderę na samotny wyjazd, bo ta wyspa uznawana jest za jedno z najbezpieczniejszych miejsc w Europie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *